U źródeł dobrego wypoczynku – miasteczko Wisła

Cztery źródła, jedno miejsce

Kraj, w którym żyjemy obfituje w miejsca gotowe przyjąć każdy rodzaj turysty i wchłonąć go jak gąbka. Niedzielny leniwiec marzący o błogim relaksie na tarasie spokojnej willi, typowy drapieżnik, który szuka zapachu przygody i wygania go świt, czy rozradowany narciarz który z żalem żegna śnieg – niezależnie od typu, kolorytu i planów można swobodnie wskazać miejsce, w którym ich drogi się przetną. W Wiśle przecinają się i zbiegają jednocześnie. Jest to jednocześnie miejsce wyjątkowe, gdzie letnia, gorąca od pasji wędrówka składa się na ogólny urok wraz z atmosferą zimowego szaleństwa. Łatwo skojarzyć je z Adamem Małyszem (znajdziemy tu nawet jego muzeum), Apoloniuszem Tajnerem czy Piotrem Żyłą – tuzami skoków narciarskich, ale to także miasto Jerzego Pilcha, znakomitego pisarza i publicysty czy Andrzeja Trepki, jednego z pionierów polskiej literatury science fiction.

Bogata, często tragiczna historia i ścieranie się wpływów religijnych i świeckich sprzyjały dynamicznemu urozmaicaniu Wisły, która kolorytem równa się z Zakopanem, Szczyrkiem czy Cieszynem. Turysta który chce nie tylko odpocząć, ale i przeżyć swój czas w indywidualny, wysmakowany sposób nie będzie zawiedziony. Miasto Czterech Źródeł ma bowiem sporo do zaoferowania.

Zimą to kilkanaście wyciągów i kilkadziesiąt kilometrów tras zjazdowych. Od wiosny do jesieni na odkrycie czeka ponad 150 kilometrów szlaków pieszych, trasy downhillowe, rowerowe, nartorolkowe, paintball, łucznictwo i oczywiście ścianki wspinaczkowe. Sezon trwa tu cały rok i siłą rzeczy warto pomyśleć o dobrym noclegu. Miejsc noclegowych w Wiśle jest obecnie ponad 9 tysięcy. Jest więc w czym wybierać.

Źródło narodu

Czarna Wisełka i Biała Wisełka – trudno oprzeć się lekko szokującemu wrażeniu, że te dwa rwące potoki z krystaliczną wodą u swego ujścia rozlewają się w leniwą, szarą masę Wisłoujścia i przez cały kraj mkną na spotkanie Bałtyku. Potraktujmy Czarną i Białą jak oś, przy której szukamy noclegu. Czy klimatyczne pokoje Wisła ma w nurcie, czytaj… w ofercie? Oczywiście. Dobrze i wyjątkowo wypoczniemy w ośrodku Karolowy Dwór.

Źródło spokoju

Tadeusz Nalepa śpiewał „gdzie Twa woda czysta która koi ból, rzeko dzieciństwa?”. I spokój, którego Nalepa szukał w bluesie, znajdziemy w Wiśle bez problemu. Różnorodność ofert z punktu widzenia przeciętnego turysty jest ogromnym atutem – można dowolnie wybierać w cenach, poziomie, luksusie i położeniu potencjalnego noclegu oraz jego przydatności dla naszych planów, czy to latem, czy zimą.

Źródło natchnienia

Pałac Prezydenta, Pałac Habsburgów, Barania Góra, Muzeum Narciarstwa – atrakcji w Wiśle nie brak, głównie z uwagi na przeszłość miasta, jego koloryt i klimat. Urzekające, położone w dolinach, skłania do refleksji, ale i przynosi oddech i ukojenie. Mimo gęstego tłumu turystów nie przytłacza i nie dusi hałasem. Piszesz książkę? Potrzebujesz spokojnego miejsca na przemyślenia? Lubisz gdy za oknem szumi górska rzeka, ale nie chcesz tracić cywilizacji z horyzontu – to miejsce dla Ciebie. Nikt tu do niczego Cię nie zmusza. I o to chodzi.

Źródło przyszłości

Miasto na południowym skraju Polski, w którym źródło ma rzeka, która jest jej charakterystycznym elementem i dzieli z nią nazwę, urzeka kolorytem, spokojem i zachęca do wielokrotnych odwiedzin. Zdecydowanie mniej przeładowane od Zakopanego, choć oba miejsca będą mieć swoich zwolenników. Jest tu jakoś łagodniej, spokojniej, człowiek nie ma wrażenia że ucieka od rzeczywistości. Pomimo tego, że panuje tu duży ruch, nie ma poczucia tłoku, co jest zasługą przebogatej oferty noclegowej, równomiernie rozlanej nie tylko na Wisłę, ale i jej bliskie okolice. Charakterna rzeka, klimatyczne miejsca, bogata oferta kulturalna i sportowa, obfitość możliwości noclegu – Wisło, jesteśmy na tak. Warto Cię odwiedzić.